Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy starsi schorowani ludzie po ogłoszeniu upadłości mają niespełna 500 zł miesięcznie na życie – uznał resort sprawiedliwości i zapowiada zmiany prawa.
Przez lata upadłość konsumencka była w Polsce fikcją. Wymogi stawiane dłużnikom były takie, że niemal nikt ich nie spełniał. W 2014 r. postanowiono to zmienić. W efekcie od 31 grudnia 2014 r. obowiązują liberalne przepisy (Dz.U. z 2014 r. poz. 1306). Lawina oddłużeń ruszyła. W tym roku będzie ich ok. 5 tys. Eksperci przypuszczają, że za kilka lat ogłaszać upadłość będzie nawet 20 tys. osób rocznie. W tym ponad 5 tys. emerytów i rencistów, którzy u schyłku życia nie chcą mierzyć się z komornikami.
Analiza przeprowadzona w resorcie sprawiedliwości wskazuje, że większość osób na liberalnych przepisach zyskało. Muszą co prawda przez kilka lat spłacać długi (wbrew popularnej opinii upadłość konsumencka sama w sobie nie powoduje wyczyszczenia historii zadłużenia – sąd upadłościowy określa plan spłaty chociaż części długów przez co najwyżej 36 miesięcy od ogłoszenia upadłości). Kwota miesięcznych potrąceń, np. z wynagrodzenia, jest jednak uzgodniona.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.