Wirtualna kradzież – rzeczywiste kłopoty

Małgorzata Kryszkiewicz
Małgorzata KryszkiewiczDGP
21 października 2011

Okradzeni z tożsamości są w nieciekawej sytuacji. Złodzieje mogą na ich konto wynająć samochód, wziąć pożyczkę, zrobić zakupy na raty. I dopóki ktoś się nie zorientuje, że używają podrobionych dokumentów, oszuści czują się bezkarni.

W Polsce kradzież tożsamości traktowana jest pobłażliwie. Policja, o ile ktoś już zdecyduje się złożyć zawiadomienie, zazwyczaj takie sprawy umarza. Informacja o wyłudzonych danych nigdzie nie trafia. Nie wiedzą o tym banki, sklepy, urzędy. Nikomu nie zapali się czerwona lampka, gdy oszust z dobrze podrobionym dowodem osobistym zjawi się po pożyczkę.

Pozostało 35% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.