Komentarz GP: Bezradność Temidy

Ewa Grączewska-Ivanowa
Ewa Grączewska-IvanowaDGP
3 sierpnia 2009

Wykonywanie wyroków dotyczących władzy rodzicielskiej stało się piętą achillesową naszego wymiaru sprawiedliwości. Ojcowie, którym matki utrudniają kontakty z dzieckiem, mają wielki żal do państwa.

Często przez wiele lat żadne legalne siły nie są w stanie wyegzekwować prawa do widzeń z dzieckiem. O skali problemu świadczą dobitnie sprawy, które Polska przegrywa przed Trybunałem w Strasburgu. Czy jednak problem kontaktów dziecka ze skłóconymi rodzicami rozwiąże stojący pod drzwiami policjant? Jest rzeczą chwalebną, że państwo chce pomóc bezradnym sądom rodzinnym. Ale pomysł na stosowanie przymusu w tych sprawach będzie tak samo skuteczny jak gaszenie pożaru benzyną. Dziecko ma prawo widywać oboje rodziców. Jest to jednak jego prawo, a nie obowiązek.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.