Sędziowie karni nie będą już musieli odczytywać na rozprawie dokumentów zgromadzonych w aktach sądowych. Wszystko dzięki zmianie, jaką wprowadza duża nowelizacja kodeksu postępowania karnego. Na ostatnim posiedzeniu przyjął ją Sejm.
Obecnie, jeżeli sąd chce uznać jakiś dokument za dowód, musi zostać on – o ile zażąda tego którakolwiek ze stron – odczytany na rozprawie. A takie wnioski składane są nagminnie i to głównie przez oskarżonych. Ci bowiem, zdaniem sędziów, wykorzystują przysługujące im prawo w celu przedłużania postępowań, a nawet unikania odpowiedzialności karnej. Sędziowie nie mają więc wyboru – przez wiele godzin odczytują na głos np. policyjne notatki czy protokoły z oględzin.
– Jeżeli akta sprawy liczą wiele tomów – a w poważnych sprawach takich tomów może być kilkadziesiąt, a nawet kilkaset – to taka lektura może trwać miesiącami i zajmować wiele kolejnych terminów rozprawy – podkreśla Anna Adamska-Gallant, sędzia Sądu Rejonowego Lublin-Zachód, IX Wydział Karny.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.