Właściciele aut muszą nieraz przemierzyć pół Polski, by stawić się w sądzie. Jeżdżą choć zostali obwinieni o wykroczenie, które popełnili u siebie
Jeśli radar sfotografuje auto przekraczające prędkość, jego posiadacz dostaje pismo od straży miejskiej lub Inspekcji Transportu Drogowego. Jest w nim informowany, że w określonym miejscu i czasie kierujący samochodem popełnił wykroczenie z art. 92a k.w. Za wykroczenia odpowiada nie właściciel, lecz ten, kto faktycznie wtedy był za kierownicą. Posiadacz auta musi więc wskazać osobę, która prowadziła w tym czasie auto. Jeśli tego nie zrobi, również popełnia wykroczenie: ale już nie z art. 92a (za przekroczenie prędkości), lecz z art. 96 par. 3 (za niewskazanie). Jeśli nie zgodzi się na przyjęcie mandatu za to przewinienie, zostanie skierowany wniosek do sądu o jego ukaranie. Pytanie – do którego sądu?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.