Internetowy gigant naruszył dobra osobiste mężczyzny, którego imię i nazwisko w wynikach wyszukiwania łączyło się z tekstem o gangsterach. Nie zrobił tego jednak w sposób zawiniony.
„Powodem pozwu był link, a w zasadzie krótki jego opis, który ukazuje się standardowo w wynikach wyszukiwania (z ang. snippet). Po wpisaniu w Google.pl imienia, nazwiska i miejsca zamieszkania biznesmena na pierwszym miejscu pojawiał się odnośnik do tekstu zamieszczonego w płatnym archiwum „Polityki” zatytułowanego „Bardzo biedny gangster”. Opisywał on proceder wymuszania haraczy w Olsztynie w latach 90. Biznesmena opisano w nim jako jedynego, który zdecydował się złożyć zeznania przeciw gangsterom. Problem w tym, że w krótkim opisie widniejącym pod linkiem do niego doszło do niefortunnej zbitki: „przypadek pewnego powszechnie znanego w O. bandyty dowodzi... (po czym następowały imię i nazwisko biznesmena oraz nazwa prowadzonej przez niego kawiarni): – żądał za rzekomą ochronę 3 tys. zł”. Zdaniem mężczyzny przeciętny odbiorca na podstawie takiego opisu mógł wywnioskować, że to on jest gangsterem. W pozwie dowodził, że spowodowało to wiele perturbacji w jego życiu prywatnym i zawodowym. Dlatego poza usunięciem linku domagał się zadośćuczynienia w wysokości 300 tys. zł.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)