Dla jednych nadzieja na naprawienie niegodziwości, które działy się przez lata. Dla innych niekonstytucyjny twór, który służy jedynie politycznym celom. Tak podzielone zdania są o komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji. A ja stoję pośrodku.
Zanim jeszcze powstała, bardzo krytykowałem pomysł. Uważałem, że politycy nie powinni zastępować urzędników i sądów. Potem zacząłem zmieniać zdanie. Wielu członków nowego organu działa merytorycznie. Wydane decyzje rzeczywiście przywracają odrobinę sprawiedliwości. No i te komentarze Hanny Gronkiewicz-Waltz...
Parafrazując prof. Ryszarda Bugaja – gdy zaczynam wątpić w komisję, czytam lub oglądam wypowiedzi prezydent Warszawy. I natychmiast mi przechodzi.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.