Rosyjska prowokacjaRosja nie ustaje w wysiłkach przekonania Europy, że na Ukrainie rozplenił się faszyzm. I że aneksja części Krymu była w tej sytuacji koniecznością. W tym celu wykorzystuje greckich polityków i dziennikarzyOłeksandr Stadnycki•08 stycznia 2016
Byle nie do WarszawyNie tylko Trybunał Konstytucyjny, ale też wiele innych publicznych instytucji należałoby wyprowadzić ze stolicy. Z pożytkiem dla tych instytucji, ich pracowników, obywateli i całego krajuMira Suchodolska•08 stycznia 2016
Pracownik, czyli frajerPracownicy są biedniejsi od utrzymujących się na własny rachunek, ale płacą więcej na ZUS. Jeśli nie zmienią tego rządzący, wyręczą ich sami zatrudnieniŁukasz Guza•07 stycznia 2016
Płomień wiaryZatoka Perska to kocioł, w którym wrze nieustannie. Najnowszy konflikt między Iranem a Arabią Saudyjską może boleśnie poparzyć wszystkich, którzy lubią w nim mieszaćMariusz Janik•07 stycznia 2016
A ja coraz bardziej lubię lemingiUrządzimy ten kraj tak, by wszyscy w nim się czuli dobrze. Ale są siły, które próbują debatę nad naprawą Polski sprowadzić do kondycji jednego organu konstytucyjnego i straszyć, że się wyprowadzi milion ludzi na ulicę. Ogłaszam, że się nie zniechęcimy – mówi Beata Kempa, szefowa kancelarii premieraMagdalena Rigamonti•07 stycznia 2016
Byle nie do WarszawyNie tylko Trybunał Konstytucyjny, ale też wiele innych publicznych instytucji należałoby wyprowadzić ze stolicy. Z pożytkiem dla tych instytucji, ich pracowników, obywateli i całego kraju . Mira Suchodolska•07 stycznia 2016
I nie opuszczę cię aż do ostatniej ratyPobieramy się i rozwodzimy. A potem ponownie pobieramy. Bo samotnemu rodzicowi łatwiej zdobyć miejsce w żłobku. A małżeństwo szybciej dostanie kredyt na mieszkanieJoanna Pasztelańska•07 stycznia 2016
Aaaaaa sprzedam nerkę!Z okazji świąt pewna firma produkująca drukarki 3D (nie pamiętam nazwy, ale to było coś w deseń tego serialu, w którym policyjny laborant po godzinach własnoręcznie ćwiartuje gwałcicieli, a ich resztki zawija w folię spożywczą) wręczyła redakcji bardzo fajny prezent – możliwość testowania przez dwa tygodnie jednego ze swoich produktów. Metalową skrzynkę wielkości przenośnej lodówki postawiliśmy na jednym z biurek i... W zasadzie tyle byliśmy w stanie zrobić samodzielnie.Łukasz Bąk•27 grudnia 2015
Cyfrowy świat przypomina biologiczny ekosystem w procesie ewolucjiO tym, że w cyfrowym świecie działają te same mechanizmy darwinowskiej ewolucji co w przyrodzie. Bo żeby przetrwać, trzeba nieustannie się zmieniaćSylwia Czubkowska•27 grudnia 2015
Dlaczego szukamy nowych podniet, a jednocześnie jesteśmy zmęczeni ich nadmiarem [WYWIAD]O tym, dlaczego wciąż szukamy nowych podniet, a jednocześnie jesteśmy zmęczeni ich nadmiarem z dr. hab. Jackiem Reginią-Zacharskim rozmawia Rafał Drzewiecki.Rafał Drzewiecki•27 grudnia 2015
Nowy polski przekład "Rękopisu znalezionego w Saragossie" przynosi więcej pytań niż odpowiedziNiemal równo po 200 latach od samobójczej śmierci Jana Potockiego dostaliśmy nowy polski przekład jego „Rękopisu znalezionego w Saragossie”. Ale nie jest to, co ważne, przekład tego samego, skądinąd znakomitego tekstu, który znaliśmy z XIX-wiecznego tłumaczenia Edmunda Chojeckiego. Profesorowie François Rosset i Dominique Triaire utrzymują, że dotarli do ostatecznej autorskiej wersji „Rękopisu...”, pochodzącej z 1810 roku i znacząco różnej od wersji, z której przekładał Chojecki, a której francuski oryginał nie został nigdy później odnaleziony. Na propozycję Rosseta i Triaire’a wypada jednak spojrzeć krytycznie i zadać parę pytań – o to choćby, czy nie poczyna ona sobie zbyt arbitralnie z chronologią, czy nie abstrahuje w sposób dowolny od kontekstu epoki, a także o to, czy „wersja z 1810 roku” jest nie tyle wersją ostatnią, ile raczej świadectwem przejściowego kryzysu duchowego autora, kryzysu, który finalnie został przezwyciężony. Nowy przekład „Rękopisu znalezionego w Saragossie” przynosi więcej pytań niż odpowiedzi. O wątpliwościach z nim związanych mówi Michał Otorowski, historyk i badacz twórczości Jana PotockiegoPiotr Kofta•27 grudnia 2015
Jak działa mózg przestępcy. Wywiad z Wojciechem GlacemO tym, że nasze działania są wypadkową procesów uświadomionych i nieuświadomionych. I w ogromnym stopniu zdeterminowane poziomem różnych neurotransmiterów. Mira Suchodolska•27 grudnia 2015
Lifehacking czyli jak każdy aspekt życia zamienić w zadanie do wykonaniaO tym, że zamiast pytań „kim jestem?” masowo zadajemy pytania „jak?”. I jesteśmy przekonani, że dzięki temu naprawdę się zmieniamySylwia Czubkowska•27 grudnia 2015
Pasterze maszyn. Co różni Troję od DonbasuCo różni Troję od Donbasu, czyli o tym, że współczesny wojownik niekoniecznie musi być umięśniony i że starcia wielkich armii odeszły do przeszłościMaciej Miłosz•27 grudnia 2015
Darmowa opieka zdrowotna to wynalazek, z którego trzeba zrezygnować?O tym, że medycyna to worek bez dna, o czym przekonują się nawet najbogatsze państwa. A darmowa opieka zdrowotna to niedawny wynalazek, z którego trzeba będzie zrezygnowaćAndrzej Krajewski•27 grudnia 2015
Ludzie raczej nie będą lepsi. Polityka gospodarcza wymaga refleksji na temat ideałuO tym, że ekonomista musi mieć świadomość, że zalecenia dotyczące polityki gospodarczej wymagają refleksji na temat ideału społecznego, który chcielibyśmy osiągnąćEmilia Świętochowska•26 grudnia 2015