Byle nie do Warszawy

8 stycznia 2016

Nie tylko Trybunał Konstytucyjny, ale też wiele innych publicznych instytucji należałoby wyprowadzić ze stolicy. Z pożytkiem dla tych instytucji, ich pracowników, obywateli i całego kraju .

Tym, którzy już na wstępie będą krzyczeć „nie!” i krytykować kolejny oszołomski pomysł, przypomnę, że takie przenosiny nie są wynalazkiem PiS, ale normą i kierunkiem promowanym przez Unię Europejską. I nieustannie odbywają się w wielu krajach. Cel: równomierny rozwój całego obszaru państwa. Jednak Polakom w ich warszawocentryzmie trudno sobie wyobrazić, że poza stolicą może się toczyć jakieś godne życie. Pogarda dla „prowincji” jest tak wielka, że sam pomysł przeprowadzki TK np. do Białegostoku czy Przemyśla wywołał falę hejtu i oskarżenia o próbę uchybienia godności tego szacownego ciała. W pożarze politycznej wymiany ognia nie wystarczyło czasu oraz dobrej woli, aby zastanowić się nad tematem i spróbować zrozumieć, o co chodzi.

Pozostało 97% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.