Dbanie przez rodzica o codzienne potrzeby dzieci wyklucza odpowiedzialność karną za niepłacenie alimentów. Do takich wniosków doszedł Sąd Rejonowy w Kaliszu, rozpatrując sprawę mężczyzny, który przez niemal 10 miesięcy nie uiszczał zasądzonych należności.
Mężczyzna został oskarżony o to, że niemal przez 10 miesięcy uchylał się od wykonywania obowiązku alimentacyjnego na rzecz swoich dwóch małoletnich córek. Alimenty te zostały zasądzone wyrokiem Sądu Okręgowego w Kaliszu. Łączna kwota zaległości, jaka w związku z nieterminowym regulowaniem przez oskarżonego należności powstała, stanowiła równowartość co najmniej trzech świadczeń okresowych.
O odpowiedzialności karnej osób, które nie regulują w terminie przyznanych przez sąd alimentów, mówi art. 209 kodeksu karnego. Zgodnie z tym przepisem ten, kto uchyla się od wykonania tego obowiązku, a łączna wysokość powstałych wskutek tego zaległości stanowi równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia innego niż okresowe wynosi co najmniej 3 miesiące, może zostać skazany na grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Art. 209 k.k. w praktyce: kiedy jest „uchylanie się” od alimentów
W opisywanej sprawie Sąd Rejonowy w Kaliszu stwierdził jednak, że mężczyzny nie można uznać za winnego popełnienia czynu, o którym mowa w art. 209 k.k. Jak przypomniał, zarówno doktryna, jak i orzecznictwo stoją na stanowisku, że uchylanie się od obowiązku alimentacji zachodzi wówczas, gdy zobowiązany mając obiektywną możliwość wykonania tego obowiązku, nie dopełnia go ze złej woli. „W pojęciu „uchyla się” mieści się bowiem negatywny stosunek psychiczny osoby zobowiązanej do wykonania nałożonego na nią obowiązku, który sprawia, że mimo obiektywnej możliwości jego wykonania, sprawca tego obowiązku nie wypełnia, gdyż wypełnić nie chce lub też zlekceważył obowiązek nałożony wyrokiem. Ten negatywny stosunek winien być wykazany stosownymi dowodami” – czytamy w niedawno opublikowanym uzasadnieniu wyroku.
Ojciec płaci inaczej niż do rąk matki. Sąd bada „złą wolę” i realne wsparcie dzieci
SR przyznał, że w sprawie, która przed nim zawisła, pod kątem formalnym doszło do zaległości w płaceniu alimentów. Uznał jednak, że zachowania oskarżonego nie można było zakwalifikować jako uchylania się od regulowania należności. Jego działanie nie stanowiło bowiem zaniechania nacechowanego złą wolą. A to dlatego, że interesował się on na co dzień potrzebami dzieci, zajmował się nimi, karmił je, kupował im prezenty etc. Założył również swoim córkom konta oszczędnościowe, na które wpłacał pewne kwoty. Matka bowiem miała problemy z nadużywaniem alkoholu i oskarżony miał obawy, że pieniądze, które przekaże bezpośrednio do jej rąk, nie zostaną spożytkowane na cele związane z utrzymaniem dzieci. W związku z powyższym kaliski sąd doszedł do wniosku, że w działaniu mężczyzny nie można było wyszczególnić negatywnego i lekceważącego stosunku do wykonywania nałożonego obowiązku przy jednoczesnej obiektywnej możliwości jego realizacji.
Skład orzekający zauważył przy tym, że doktryna oraz orzecznictwo wypracowały już katalog okoliczności, których wystąpienie w danej sprawie nie pozwala skazać oskarżonego z art. 209 k.k. Są to m.in. odbywanie kary w warunkach izolacji, rejestracja w Urzędzie Pracy w charakterze osoby bezrobotnej bez prawa do zasiłku z jednoczesnym brakiem stosownych ofert pracy czy też choroba, której przebieg nie pozwala na podjęcie pracy. Ponadto, jak wskazał kaliski SR, okolicznościami wyłączającymi winę oskarżonego mogą być również inne toczące się postępowania egzekucyjne (nie dotyczące świadczeń alimentacyjnych) oraz posiadanie zaległości np. publicznoprawnych. „Nie ulega wątpliwości, iż katalog ten jest otwarty, a ocena okoliczności wyłączających odpowiedzialność oskarżonego winna nastąpić każdorazowo przez pryzmat konkretnej sprawy” – stwierdził sąd i dodał, że w omawianej sprawie okoliczności takie, a polegające na zapewnianiu przez oskarżonego codziennej egzystencji córkom, wystąpiły.
Kiedy zaległość w płaceniu alimentów nie wystarczy do skazania
Ponadto SR uznał, że nawet jeśliby przyjąć, iż formalne spełnienie przesłanek w postaci powstania określonych zaległości alimentacyjnych przesądza o zaistnieniu czynu zabronionego, to w tej konkretnej sytuacji czyn oskarżonego miałby znikomą społeczną szkodliwość. Mężczyzna zapewnia bowiem swoim dzieciom przez cały czas stabilną sytuację finansową, a ich potrzeby bytowe, kulturalne, społeczne są na bieżąco zaspokajane. „Oskarżony nie naruszył podstawowych obowiązków związanych z byciem rodzicem” – skwitował kaliski sąd rejonowy.
Podstawa prawna
Wyrok Sądu Rejonowego w Kaliszu z 13 czerwca 2025 r., sygn. akt II K 308/24
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu