Mgłosiek: Strasburga już się nie boimy? [OPINIA]

etpc1
<p>Należy zastrzec, że wyroki wydawane przy alei Szucha w tej materii są wyłącznie wyrokami zakresowymi.</p>ShutterStock
12 lipca 2022

Prawdziwą miarą systemowego bezprawia nie jest brak reakcji na naruszenia prawa, lecz wybiórcze traktowanie orzeczeń, które owe naruszenia stwierdzają.

Pozornie wszystko wygląda prawidłowo. Obywatelowi zapewnia się system ochrony prawnej, z którego może skorzystać, gdy uzna, że władza łamie jego prawa. Może zatem wnieść skargę do sądów krajowych, a gdy nie jest zadowolony z ich rozstrzygnięć, wyjść ze swoją sprawą do gremiów międzynarodowych działających na podstawie wiążących strony umów, które podpisał m.in. jego kraj. Jeśli przekona je do swoich racji, usłyszy korzystny dla siebie wyrok. Zobowiązania międzynarodowe płynące z umów i traktatów nakładają wówczas na państwo obowiązek realizacji takiego wyroku. I tak z większymi lub mniejszymi problemami to się dotąd odbywało.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.