Licząc od wczoraj minister sprawiedliwości ma 14 dni, aby rozpoznać wniosek o dostęp do informacji publicznej złożony przez Tomasza Marczyńskiego, wiceprezesa Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. Tak postanowił Naczelny Sąd Administracyjny. Przedstawiciel Iustitii pytał m.in. o to, ilu sędziów powszechnych od 1 sierpnia 2017 r. do 10 stycznia 2018 r. przestało pełnić służbę, a także ile etatów sędziowskich w sądach powszechnych pozostaje nieobsadzonych.
Spór o udostępnienie tego typu danych Ministerstwo Sprawiedliwości najpierw wygrało przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie. WSA co prawda częściowo uwzględnił skargę sędziego na bezczynność MS, jednak w zakresie, w jakim dotyczyła danych na temat nieobsadzonych etatów, została ona oddalona. Sąd uznał, że liczbę wakatów można ustalić samodzielnie na podstawie zamieszczanych w Monitorze Polskim obwieszczeń o naborach na wolne etaty. Z tym argumentem nie zgodziło się jednak stowarzyszenie. Jak wskazywało, byłby on trafny, gdyby MS w sposób prawidłowy, a więc niezwłocznie (tak stanowił wówczas przepis; później rządzący wykreślili z niego słowo „niezwłocznie”), wykonywało swój ustawowy obowiązek obwieszczania w MP o każdym zwolnionym stanowisku sędziowskim lub asesorskim. Tymczasem, jak wynika z informacji uzyskanej przez stowarzyszenie w MS, ogłaszanie zajmowało ministrowi czasami prawie 400 dni.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.