Koniec sprawy „Skóry”. Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratury ws. Roberta J.

Michał Laskowski
Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratury ws. „Skóry”; uniewinnienie Roberta J. – ostatecznePAP / Paweł Supernak
25 czerwca, 15:10
aktualizacja 25 czerwca, 18:16

Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok uniewinniający Roberta J. w sprawie zabójstwa Katarzyny Z., znanej jako sprawa „Skóry”. Oddalenie kasacji wniesionej przez prokuraturę oznacza definitywne zakończenie jednego z najgłośniejszych i najbardziej tajemniczych śledztw w historii polskiej kryminalistyki.

Sprawa „Skóry” jedną z największych zagadek polskiej kryminalistyki

Sprawa ta, to jedna z największych zagadek polskiej kryminalistyki. Dotyczyła morderstwa 23-letniej studentki religioznawstwa Katarzyny Z.; fragmenty jej skóry i innych części ciała pod koniec lat 90. wyłowiono z Wisły. Śledztwo prowadził Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie.

Mężczyzna został zatrzymany w 2017 r. Akt oskarżenia w sprawie zabójstwa studentki prokurator sformułował w 2019 r. We wrześniu 2022 r. Sąd Okręgowy w Krakowie po rozpoznaniu sprawy na 85 rozprawach uznał, że oskarżony zabił młodą kobietę i zbezcześcił jej zwłoki, a następnie wyrzucił jej szczątki do rzeki. Wymierzył wyrok dożywocia. Sąd Apelacyjny w Krakowie w październiku 2024 r. zmienił ten wyrok i uniewinnił mężczyznę. Kasację - zawierającą szereg zarzutów procesowych - prokurator złożył w sierpniu ub.r. W czwartek rozpoznał ją SN w składzie trojga sędziów Izby Karnej pod przewodnictwem sędziego Michała Laskowskiego.

- Dziś zakończyła się sprawa, która od blisko trzydziestu lat budziła emocje i to nie tylko opinii publicznej, ale przede wszystkim rodziny samej pokrzywdzonej - mówiła sprawozdawca sprawy, sędzia SN Barbara Skoczkowska w ustnym uzasadnieniu orzeczenia.

Oceniła, że sprawa „jest porażką organów ścigania, a nie wymiaru sprawiedliwości, który doprowadził do uniewinnienia oskarżonego”. - W sumie ta sprawa jest porażką organów ścigania (...), które nie doprowadziły, i to w tym okresie jak najbardziej wczesnym, do złapania osoby, która w sposób tak brutalny doprowadziła do oskórowania i zbezczeszczenia zwłok pokrzywdzonej – powiedziała sędzia Skoczkowska.

SN: wątpliwości należy rozstrzygać na korzyść oskarżonego

Jak wskazała, choć sąd apelacyjny w pewnym momencie „stwierdził, że nie jest do końca pewien, czy oskarżony nie jest sprawcą tego zarzutu, jednakże (...) wszelkie niewyjaśnione sprzeczności należy interpretować na korzyść oskarżonego”.

Sędzia Skoczkowska zaznaczyła, że w tej sprawie „prokurator powinien wykazać, że sąd apelacyjny rażąco naruszył (...) przepisy prawa”. - Prokuraturze nie udało się tego zrobić i to między innymi wynika z tego, że obecny tu prokurator chyba powinien był przekazać sporządzenie tej kasacji osobie, która miałaby większe doświadczenie w sporządzaniu tego rodzaju pism procesowych – mówiła sędzia SN.

Natomiast trzeci z sędziów - Waldemar Płóciennik - zastrzegł, że aby sąd apelacyjny mógł wskazać, iż nie zdołał się przekonać co do winy oskarżonego, musiał najpierw wyczerpać inicjatywą dowodową. Podkreślił, że przeprowadzany w takim procesie poszlakowym proces myślowy ma „wyjątkowo skomplikowany” charakter. Uzasadniając wskazał, że pojawiąjące się w sprawie hipotezy, są następnie odrzucane w ramach ich weryfikacji poprzez ustalone fakty pośrednie.

Dopiero, gdy pozostanie jedyna hipoteza „z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością”, można przypisać sprawstwo i ewentualną winę, jeśli są do tego podstawy. Sędzia wskazał, że w sprawie Roberta J., sąd odwoławczy takiej jednej jedynej możliwej hipotezy nie znalazł.

Oddalenie kasacji i spór o ocenę dowodów w procesie

Prok. Piotr Krupiński przedstawiając złożoną kasację mówił o „rażąco błędnej kontroli odwoławczej” dokonanej przez sąd apelacyjny poprzez m.in. „nieuwzględnienie i bagatelizowanie dowodów”. - Czy sprawa zabójstwa studentki (...) zasługiwała na tak rażące pomijanie i nieodnoszenie się do poszczególnych poszlak, bagatelizowanie i wybiórcze ocenianie dowodów? - pytał.

Sędzia Skoczkowska w uzasadnieniu oceniła, że sformułowanie niektórych zarzutów kasacji prokuratury było „niezrozumiałe”, a niektóry zwroty w niej używane były „całkowicie niedopuszczalne etycznie”.

Po ogłoszeniu orzeczenia obrońca uniewinnionego mężczyzny, mec. Łukasz Chojniak podkreślił, że „od początku, jak tylko sprawa się zaczęła” obrona wskazywała, że w sprawie „nie ma żadnego dowodu”. „Roberta skrzywdzono i - trzeba nazwać rzeczy po imieniu – skrzywdziła go prokuratura, organy ścigania, dlatego że było wiele momentów, żeby się zatrzymać” - mówił dziennikarzom adwokat.

– Dzisiejsze orzeczenie SN i właściwie bardzo jednoznaczna ocena ze strony składu (orzekającego – PAP), która nie pozostawiała żadnych wątpliwości, co do działań prokuratury w tej sprawie, jest chyba tego najlepszym dowodem – ocenił mec. Chojniak. Dodał, że ma „ogromny żal do prokuratury – także tej obecnej – że pozwoliła na to, żeby taka kasacja została złożona przed SN”.

Sąd Najwyższy oddalił kasację jako „oczywiście bezzasadną”, zaś mec. Chojniak zaznaczył, że obrona od początku tak ją postrzegała. Ocenił też, że była ona „z całą pewnością przyczynkiem do tego, że stan Roberta się pogorszył, a nie polepszył”.

- Krzyczę do was: uwierzcie mi, że tego nie zrobiłem – mówił oskarżony przed sądem apelacyjnym w październiku 2024 r.

Od lutego tego roku przed Sądem Okręgowym w Katowicach toczy się proces o zadośćuczynienie dla prawomocnie - a obecnie już ostatecznie - uniewinnionego mężczyzny. Wystąpił on o ponad 22,5 mln zł za niesłuszne kilkuletnie aresztowanie. – Dzisiaj widzieliście na sali rozpraw człowieka, który przez siedem lat samego tymczasowego aresztowania był, trzeba to nazwać wprost, niszczony przez system – mówił po tamtej rozprawie mec. Chojniak.

Marcin Jabłoński, Nina Leszczyńska (PAP)

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.