Wielki biznes technologiczny wylewa krokodyle łzy nad losem konsumentów oraz małych i średnich przedsiębiorstw. Jednocześnie ubolewa, że Europa nie chce podporządkować się wizji dyktowanej przez korporacje IT.
Michał Kanownik w tekście „Prawdziwi przegrani walki z tech-gigantami” (DGP z 2 lutego) wyraża troskę o los konsumentów i rozwój gospodarczy Polski i Europy. Jego zdaniem decyzje polskich i europejskich polityków mają doprowadzić do obciążenia społeczeństwa kosztami opłaty reprograficznej przy zakupie nowych smartfonów, tabletów i telewizorów z funkcją smart. A czego nam nie mówi? Na przykład tego, że branża IT/ICT nie chce mieć w Polsce takich samych obowiązków wobec twórców kultury, jakie ma niemal w całej Europie. Proponuję zatem odwrócić narrację Michała Kanownika i zapytać, dlaczego producenci i importerzy sprzętu mają mieć w Polsce nieuprawnione przywileje, a tracić mają na tym artyści i odbiorcy kultury. Ale najpierw uporządkujmy pojęcia. Wyjaśnijmy, czym jest opłata reprograficzna i czym jest ZIPSEE Cyfrowa Polska.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)