Z Rafałem Janiszewski, właściciel kancelarii doradzającej placówkom medycznym rozmawia Agata Szczepańska.
DGP informował w zeszłym tygodniu, że rząd wycofuje się z kontrowersyjnego projektu dotyczącego centralizacji szpitali. Pan jednak od dawna przekonuje, że nie wymaga to spektakularnych zmian legislacyjnych, bo grunt pod takie zmiany jest już przygotowywany przez mniej lub bardziej znaczące korekty poszczególnych ustaw. Jednym z takich projektów jest ten dotyczący map potrzeb zdrowotnych, który w Sejmie wywołał bardzo duże kontrowersje. Czy pana zdaniem właśnie dlatego budzi takie emocje, że zmierza w kierunku centralizacji?
W tym projekcie chodzi o wpływ na zarządzanie, na to, żeby ustanawiać pewne priorytety, sterować przekształceniami zasobów. Mapy potrzeb zdrowotnych – które na mocy tej ustawy mają być opracowywane centralnie – to jeden z mechanizmów wpływu, którym sterujemy inwestycjami, a także płatnikiem, bo mapy to rozkład potrzeb zakupu świadczeń, potrzeb inwestycyjnych. Więc mając je w ręku, a do tego mając część instrumentów finansujących system, mamy komplet narzędzi do zarządzania, nie potrzeba nic więcej.
Nie trzeba innych zmian, by wprowadzić centralizację?
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.