Autopromocja

Do emerytury matczynej można dorabiać, ale brakuje limitu w ustawie

Pieniądze
Skoro jednak nie wiadomo, ile będzie mogła dorobić osoba pobierająca emeryturę matczyną, to jak ZUS będzie stwierdzał, że już jest za dużo? ShutterStock
19 kwietnia 2019

Jeśli kobieta zacznie pracę, emerytura matczyna zostanie odebrana – taka informacja obiegła media zanim jeszcze ustawa weszła w życie. Wynikało to zresztą z uzasadnienia do niej. Teraz, jak przyznaje nam ZUS, dorabianie będzie możliwe, tylko nie wiadomo w jakim zakresie.

Ustawa o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym (dalej: ustawa), popularnie nazywanym emeryturą matczyną (głównie dla matek, które wychowały czworo i więcej dzieci), weszła w życie zaledwie 1 marca tego roku, a już kilkadziesiąt tysięcy osób zdążyło otrzymać decyzje w tej sprawie. Mimo że na rachunki beneficjentów wpłynęły już pierwsze wypłaty, wciąż nie są znamy odpowiedzi na kilka podstawowych pytań. Przede wszystkim: Czy pobierając świadczenie, można dorabiać? Kiedy i na jakich zasadach świadczenie trzeba będzie zwracać? Czy i jak ZUS będzie kontrolował osoby pobierające matczyną emeryturę? Co prawda ogólne zasady dotyczące nowego świadczenia wynikają z ustawy, ale po zagłębieniu się w szczegóły widać, że przepisy w wielu miejscach wymagają doprecyzowania.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.