Pośredniaki będą pozyskiwać coraz więcej informacji o bezrobotnych. Może to naruszać ich prywatność i prowadzić do dyskryminacji.
To, jakie informacje o osobach poszukujących etatów będą od przyszłego roku pozyskiwane przez urzędy pracy, pozostaje wielką niewiadomą. Szczególne wątpliwości budzi sztandarowy pomysł reformy służb zatrudnienia, czyli profilowanie bezrobotnych, dzięki któremu pośredniaki mają lepiej dostosować wsparcie do konkretnych osób szukających pracy. Zdaniem dr. Wojciecha Wiewiórowskiego, generalnego inspektora ochrony danych osobowych (GIODO), przyporządkowywanie bezrobotnych do konkretnych grup, np. ze względu na estetykę wyglądu, może prowadzić do dyskryminacji. Dodatkowo o zasadach takiego różnicowania miałyby decydować przepisy rozporządzenia, a nie ustawy.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
