Mamy w Polsce rynek pracy, który jest przedziwnym bękartem mariażu idei socjalnych i liberalnych. Dostrzegł to premier Donald Tusk, zapowiadając oskładkowanie i ograniczenie możliwości stosowania umów śmieciowych. Te działania powinny być jednak wsparte rozwiązaniami systemowymi, które pracownikom dadzą większe poczucie bezpieczeństwa, a wśród pracodawców nie ograniczą chęci podejmowania ryzyka zatrudniania.
Miraż idei socjalnych i liberalnych polega na tym, że na rynku pracy istnieją z jednej strony chronione umowy o pracę, dające umiarkowaną stabilność i ubezpieczenia, a z drugiej strony umowy śmieciowe – na czas określony, umowy o dzieło i umowy-zlecenia – które stosowane są często do podobnych zajęć jak do umowy o pracę, ale nie dają żadnej ochrony i zapewniają minimalne ubezpieczenie. Dualizm rynku pracy istnieje w wielu europejskich krajach. W latach 90. i na początku XXI w. była to próba odpowiedzi na potrzebę uelastycznienia rynku przy jednoczesnym obłaskawianiu związków zawodowych. Jednak dualizm ten jest wątpliwy moralnie oraz przynosi szkody gospodarcze, co potwierdza wiele badań ekonomicznych. A w Polsce występuje on na wyjątkowo dużą skalę – odsetek umów czasowych mamy najwyższy w Unii Europejskiej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.