ETPC: Pracodawca może śledzić aktywność pracowników w internecie

internet, wirus
Sprawa dotyczyła niespełna 40-letniego Rumuna, Bogdana Barbulescu. Pracował on między 2004 a 2007 rokiem w prywatnej firmie, gdzie do jego zadań należała między innymi korespondencja z klientami.ShutterStock
13 stycznia 2016

Nic nie stoi na przeszkodzie temu, aby przedsiębiorca zainstalował oprogramowanie do monitorowania działań swoich pracowników w sieci – orzekł strasburski sąd. Jest jednak pewien warunek: zdobyte informacje mają służyć ocenie wydajności podwładnego, a nie być wykorzystywane w innych celach, np. do szykanowania kogoś ze względu na jego internetową aktywność

Sprawa dotyczyła niespełna 40-letniego Rumuna, Bogdana Barbulescu. Pracował on między 2004 a 2007 rokiem w prywatnej firmie, gdzie do jego zadań należała między innymi korespondencja z klientami. W tym celu stworzył konto w Yahoo Messenger. W lipcu 2007 pracodawca poinformował mężczyznę, że jego aktywność na czacie Yahoo była monitorowana. Z analizy wyszło zaś, że wykorzystywał komunikator do prywatnych rozmów. Barbulescu zaprzeczył, stwierdzając stanowczo, że zajmował się wyłącznie pracą. Pracodawca wtedy przedstawił 45-stronicowy dokument z dokładnym zapisem rozmów mężczyzny. W efekcie Barbulescu został zwolniony. Odwoływał się od tej decyzji przed rumuńskimi sądami, lecz bezskutecznie. Głównym argumentem sędziów było to, że monitorowanie aktywności na czacie było jedynym możliwym narzędziem do sprawdzenia, czy pracownik nie wykorzystuje konta do prywatnej korespondencji.

Pozostało 48% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.