Firmy mają problemy z zaliczaniem nauki za granicą do stażu, od którego zależy urlop w Polsce. Przepisy nie uwzględniają też zmian w krajowym systemie edukacji.
Jeśli zatrudniona osoba przedstawi dyplomy ukończenia amerykańskiego community college’u lub brytyjskiej secondary school, to kadrowa na własną rękę musi sprawdzać, w jaki sposób takie wykształcenie wpływa na wymiar urlopu w Polsce. A nie jest to łatwe, bo np. w krajach anglosaskich college może być traktowany jako szkoła średnia, policealna lub wyższa. Tymczasem – zgodnie z polskimi przepisami – ukończenie tej pierwszej zapewnia wliczenie do stażu czterech lub maksymalnie pięciu lat nauki, tej drugiej – sześciu, a trzeciej – aż ośmiu (10-letni staż zatrudnienia uprawnia do urlopu dłuższego o sześć dni, tj. w wymiarze 26 dni).
Nie jest to problem tylko teoretyczny. W związku z przystąpieniem Polski do UE coraz więcej osób uczy się lub dokształca za granicą, a jednocześnie przybywa cudzoziemców, którzy podejmują zatrudnienie w naszym kraju. Dodatkowe wątpliwości wywołuje to, że przepisy k.p. dotyczące zaliczania okresów nauki nie uwzględniają zmian w polskim systemie oświaty. Skutkuje to np. tym, że ukończenie gimnazjum w ogóle nie wpływa na wymiar urlopu. A rząd planuje już kolejną reformę edukacji.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.