Przedsiębiorca musi się liczyć z tym, że to on odpowie za pomyłki wynikające z nieznajomości języka polskiego. Chodzi nie tylko o zapłatę roszczeń, lecz także straty wizerunkowe.
Pracownik fast foodu pomylił się i wydał nie ten zestaw. Nie pomogły tłumaczenia, że Ukrainiec nie znał polskiego. Klient zwrócił zestaw i zażądał tego, który zamawiał. Niedostatecznie znający język Ukrainiec zatrudniony jako pracownik sklepu RTV sprzedał klientowi telewizor, twierdząc, że ma on kartę sieciową. Okazało się, że pracownik źle zrozumiał instrukcję. Rozzłoszczony klient po kilku dniach odniósł rozpakowany telewizor. Takie sytuacje zdarzają się coraz częściej. W obu przypadkach to przedsiębiorca będzie musiał ponieść konsekwencje wprowadzenia klienta w błąd.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.