Samorządy nie chcą wprowadzać nowoczesnych metod oceny urzędników

księgowy urzędnik
Samorządy często wręcz proszą samych urzędników, aby dokonali wobec siebie oceny, a bezpośredni przełożony ją co najwyżej koryguje.ShutterStock
6 grudnia 2017

Oceny okresowe urzędników samorządowych są robione schematycznie i w efekcie są nieporównywalne i często nieobiektywne. Włodarze gmin nie mają jednak ochoty modyfikować procedur. Chociaż – w przeciwieństwie do administracji państwowej – gminy mogłyby to zrobić już dziś. Kryteria weryfikacji pracy osób zatrudnionych ustalają bowiem we własnym zakresie, niepotrzebna jest do tego zmiana ustawy. Przy czym udało nam się dotrzeć do jednostki, która chce być pionierem zmian.

3185529-glowne-zarzuty-pod-adresem-ocen.gif
Główne zarzuty pod adresem ocen okresowych w samorządach

Dyrektorzy generalni urzędów wskazują, że obecna procedura oceniania pracy osób zatrudnionych w administracji rządowej jest zbyt sformalizowana i nie przekłada się na konkretne efekty. W efekcie urzędy państwowe chcą w tym zakresie skorzystać z doświadczeń biznesu, który wykorzystuje tzw. ocenę 360 stopni. Polegającą na wzajemnym ocenianiu się pracowników formułę mieliby przetestować w pierwszej kolejności słuchacze Krajowej Szkoły Administracji Publicznej (pisaliśmy o tym: 15 listopada, DGP nr 211 – „Weryfikacja w korpusie urzędników nadal zbyt pobłażliwa” oraz 25 października 2017, DGP nr 207 – „Urzędnik będzie oceniany jak pracownik korporacji”). Tymczasem okazuje się, że także ustalone 9 lat temu zasady oceniania samorządowych urzędników są dalekie od doskonałości.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png