Brytyjscy bezrobotni, aby utrzymać prawo do zasiłków, będą musieli spędzać cały dzień w ośrodkach pośrednictwa pracy albo wykonywać prace społeczne. To pomysły konserwatywnego rządu na walkę z kulturą życia na zasiłkach oraz z szarą strefą.
Podczas trwającej w Manchesterze dorocznej konferencji Partii Konserwatywnej minister pracy i emerytur Iain Duncan Smith przedstawił plan, zgodnie z którym część bezrobotnych ma codziennie co rano stawiać się w ośrodkach pośrednictwa pracy, gdzie będą przez siedem godzin pod nadzorem specjalistów szukać nowego zatrudnienia bądź uczestniczyć w kursach doszkalających. Chodzi o tych bezrobotnych, którzy jeszcze nie są objęci przez Work Programme – uruchomiony w 2011 r. rządowy program pomocy dla długotrwale bezrobotnych z udziałem organizacji publicznych i prywatnych. Niestawianie się w ośrodkach pośrednictwa pracy oznaczałoby utratę prawa do zasiłków, co ma ograniczyć przypadki, w których osoby je pobierające jednocześnie pracują w szarej strefie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
