Nielegalni emigranci walczą o abolicję w naszym kraju

4 października 2010

„Prosimy o prawo do uczciwego i godnego życia” – piszą cudzoziemcy w apelu do polskich władz. Zdecydowana większość pracuje na czarno. Budżet traci na tym rocznie nawet 4 mld złotych.

Wczoraj w siedzibie Centrum Powitania – zrzeszenia organizacji działających na rzecz cudzoziemców – zbierano podpisy pod petycją do polskich władz z prośbą o abolicję dla imigrantów przebywających w naszym kraju nielegalnie. 22 października wyjdą na ulicę i będą manifestować na rzecz zmian w prawie. Petycja trafi do prezydenta i premiera. – Prosimy, by Polska skorzystała z naszych umiejętności, przedsiębiorczości i pracowitości – apelują. Problem z nieuregulowanym statusem ma w Polsce ok. pół miliona cudzoziemców. – Z samych statystyk Straży Granicznej wynika, że tylko w ciągu ostatnich 3 lat wjechało do Polski i nie wyjechało z niej 264 tys. osób – mówi Ksenia Naranovich, prezes Fundacji Rozwoju „Oprócz granic”. Drugie tyle przebywa w Polsce od dłuższego czasu. Większość z nich pracuje na czarno, więc państwo nie ma z tego ani złotówki. – A przecież powinni płacić podatki i łożyć na rozwój kraju, w którym mieszkają – argumentuje Naranovich. Obcokrajowcy, którzy nie legalizują pobytu, to zazwyczaj ludzie, którzy nie poradzili sobie z biurokracją, przegapili terminy i obawiali się deportacji.

Pozostało 14% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.