Stanisława Golinowska: Ratujmy dzieci, jeśli nie można już pomóc ich rodzicom

Prof. Stanisława Golinowska, CASE, członek Rady „DGP”
Prof. Stanisława Golinowska, CASE, członek Rady „DGP”DGP
31 maja 2010

Osoby społecznie wykluczone nie są zatrudnione, pracują dorywczo, często w szarej strefie lub zarobkują całkowicie poza rynkiem pracy. Mają niskie kwalifikacje, nałogi, często nie są zdrowe. Są to osoby, które nie skorzystały (nie umiały) z szans, jakie tworzy gospodarka rynkowa. Aby ich zaktywizować, potrzebne są programy indywidualne, zorientowane na ich specyficzną sytuację. To jednak wymaga odpowiednich umiejętności i jest kosztowne.

Do takiego działania potrzebni są pracownicy socjalni, którzy umieliby ocenić potencjał podopiecznych, wybrać odpowiedni program, przekonać ich do jego realizacji i kontrolować przebieg podjętego zobowiązania. Do tego służy kontrakt socjalny. Jego koncepcja pochodzi z Francji, gdzie jest stosowana przy świadczeniach wyrównujących minimalny dochód gwarantowany. Znana jest także z systemu pomocy młodocianym matkom w USA.

Pozostało 7% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.