Zaniżają wynagrodzenia lub w ogóle ich nie wypłacają, pobierają opłaty za pośrednictwo, a także nie podpisują z zatrudnionymi umów o pracę. To, jak wynika ze wstępnych wyników kontroli przeprowadzanej w tym roku przez inspektorów okręgowych inspektoratów pracy, grzechy, które najczęściej popełniają agencje pośrednictwa pracy.
Tylko w województwie mazowieckim, gdzie urzędnicy prześwietlili 39 agencji, wykryto kilkanaście takich nadużyć i ukarano mandatami dziewięć osób. Czterech właścicieli agencji stanie wkrótce przed sądem. Niewiele lepiej wypadła kontrola przeprowadzona przez inspektorów z Lublina, Gdańska, Kielc, Łodzi i Rzeszowa. – Wszystko wskazuje na to, że nieprawidłowości może być więcej niż w ubiegłym roku – dowiedzieliśmy się w Okręgowym Inspektoracie Pracy w Lublinie, który koordynuje kontrole w sześciu okręgach.
W Strzelcach Opolskich 30 osób zgłosiło się jako poszkodowane przez biuro pośrednictwa Eu-Staff. Agencja, wysyłając ich do niemieckiej przetwórni wędlin, obiecała po 3 – 5 tys. zł pensji miesięcznie, ale gdy wrócili, wypłaciła im tylko po 200 euro. Pracownicy złożyli skargę do inspekcji pracy. Zapowiadają też, że będą się domagać od firmy pieniędzy na drodze sądowej. Jednak ponieważ nie ma ona kapitału, szansa na odzyskanie pieniędzy jest nikła.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.