Komornicy nakładają grzywny na urzędników ZUS. W tle spór z ich pracodawcą

księgowa, podatki, księgowy, urzędnik
księgowa, podatki, księgowy, urzędnikShutterStock
12 stycznia 2018

 Emeryci i renciści to podobno najlepsi dłużnicy. Nie dość, że w większości wychowani w czasach, gdy długi wypadało spłacać, to jeszcze co miesiąc otrzymują stałe świadczenie, którego ani oni, ani tym bardziej ZUS nie mogą ukryć. Komornicy mają więc ułatwione zadanie – wystarczy, że poinformują ZUS o egzekucji, a ten musi część emerytury lub renty potrącić i im przekazać.

Nieoczekiwanie pojawił się jednak problem, jaką część świadczenia można potrącić. Niby przepisy są jasne, ale te dotyczące kwoty wolnej od zajęcia (a więc takiej, poniżej której nie można potrącić długów) nie wskazują, czy chodzi o sumę brutto czy netto (pomniejszoną o zaliczkę na podatek dochodowy i składkę zdrowotną). Komornicy i ZUS (popierany m.in. przez resorty sprawiedliwości oraz pracy, a także przez pytanych przez nas ekspertów ds. kadr i płac) mają odmienne zdanie na ten temat. Spór sprowadza się do tego, że komornicy chcą potrąceń większych, niż dopuszcza ZUS. W skrajnych przypadkach bój toczy się o to, czy ze świadczenia zostanie coś potrącone (tak powinno być zdaniem komorników), czy nie (według ZUS).

Pozostało 19% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.