Fiskus wprowadza ulgę, a potem zniechęca do korzystania? Najłatwiej zmienić przepis, znacznie trudniej go objaśnić

podatki
<p>Estoński CIT okazał się na tyle nowatorski, że minister potrzebował prawie roku, by objaśnić przepisy obowiązujące od 1 stycznia 2021 r.</p>shutterstock
21 listopada 2022

Nie można wprowadzać ulgi, by następnie przez cały rok na wszelkie sposoby zniechęcać podatników do skorzystania z niej. Takie działania wytknął ostatnio fiskusowi WSA w Białymstoku.

W skrócie podsumował to tak: minister finansów nie dość, że objaśnia nowe przepisy z opóźnieniem, to jeszcze zaleca w nich, żeby podatnicy występowali o własną interpretację indywidualną. Potem skarbówka rzuca nowe kłody pod nogi. Efekt? Przeleci rok i niewielu skorzysta z preferencji. Tak być nie może - stwierdził białostocki sąd w wyroku z 28 października 2022 r. (sygn. akt I SA/Bk 350/22). Orzeczenie to dotyczyło ewidencjonowania dochodów dla celów ulgi IP Box, ale tezy WSA są uniwersalne.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381148mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.