To, że na czele polskiej spółki dostarczającej paliwo stoi Ukrainiec, a proponowana przez nią cena nie różni się od oferowanej przez niemieckiego dostawcę, nie świadczy jeszcze o niedochowaniu należytej staranności przez nabywcę – orzekł WSA w Warszawie.
Sprawa dotyczyła spółki, która kupiła paliwo od kontrahenta mającego zezwolenie na nabywanie wyrobów akcyzowych i koncesję na sprzedaż paliwa. Kontrahenta tego reprezentowali Polak mający odpowiednie pełnomocnictwo oraz przedstawiciel handlowy. Spółka otrzymała od nich informację, że paliwo pochodzi od firmy z Niemiec.
Autopromocja
Pozostało 98% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 98% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.