Na paragonie za kosmetykę gabinety spa wpisują: usługi opieki zdrowotnej. Dzięki temu zamiast płacić 23-proc. VAT, korzystają ze zwolnienia z tego podatku. To ryzykowne. Fiskus może za to wymierzyć grzywnę.
Właściciele niektórych salonów kosmetycznych czy gabinetów spa znaleźli sposób na ominięcie podatku od towarów i usług. Część z nich – zwłaszcza tych położonych w uzdrowiskach – obok odnowy biologicznej, kosmetyki czy masaży ma w swojej ofercie zabiegi rehabilitacyjne. Dzięki temu, bez względu na to, który zabieg wykonują – czy typowo kosmetyczny, czy rehabilitacyjny – na paragonie z kasy fiskalnej drukują: usługi opieki zdrowotnej zamiast usług kosmetycznych. W ten sposób nie płacą VAT, bo opieka zdrowotna jest z tego podatku zwolniona. Z kolei usługi kosmetyczne są objęte 23-proc. VAT.
– Sylwestra spędziłam w ośrodku spa pod Warszawą. Skorzystałam z masażu relaksacyjnego i przeciwzmarszczkowego zabiegu na twarz. Przy regulowaniu rachunku właścicielka salonu poinformowała mnie, że dostanę paragon, bo muszę zapłacić prawie 1 tys. zł. Na paragonie przeczytałam, że zostałam objęta opieką zdrowotną – opisuje pani Magdalena ze stolicy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.