Po co resort finansów składa skargi na interpretacje, a potem je wycofuje

Agnieszka Tałasiewicz, partner w Ernst & Young
Agnieszka Tałasiewicz, partner w Ernst & Young Fot. Arch.DGP
16 czerwca 2010

Ostatnio Ministerstwo Finansów w sprawach interpretacji podatkowych przyjęło strategię, że tuż przed rozprawą w sądzie administracyjnym, na którą czekało się miesiącami, a czasem i latami, swoją skargę wycofuje. Po co taki ruch?

Robi tak, żeby nie umacniała się linia orzecznicza. Żeby światła dziennego nie ujrzał kolejny pozytywny dla przeciwnika wyrok najwyższego sądu. A może dla zyskania czasu, bo druga strona ma związane ręce aż do momentu zamknięcia sprawy przez najwyższy sąd. Ostatecznie sprawa kończy się umorzeniem postępowania po wycofaniu skargi. Brzmi to jak historia z thrillera sądowego amerykańskiej produkcji, ale rzeczywiście jest to strategia przyjęta ostatnio przez MF w sprawach interpretacji podatkowych.

Pozostało 23% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.