Inną stawką VAT jest opodatkowana sprzedaż zwykłej cebuli, inną – jej obieranie, a jeszcze inną handel mrożonymi warzywami. Wykorzystując te różnice, niektórzy bezpodstawnie domagają się zwrotu podatku – wynika z wyroku WSA w Gdańsku.
Normalna działalność wyglądała tak, że spółka A kupowała od firmy B mrożoną cebulę opodatkowaną 8-proc. stawką VAT, a następnie odsprzedawała ją dalej z niewielkim zyskiem.
- Reforma polskiego systemu podatkowego? Trzeba zacząć od skarbówki
- VAT: Na wsi i w mieście obowiązują te same standardy należytej staranności
- Fiskus gotowy na wojnę z uciekającym kapitałem
- Neneman: Nie jestem fanem odwróconego VAT, ale czasem nie ma innego wyjścia
- Kontrole skarbowe: Fiskus nie może przeciągać sprawy w nieskończoność
- Rejestr faktur i ograniczenie płacenia gotówką receptą na oszustwa w VAT
- Warzywo. Nowe narzędzie w rękach oszustów wyłudzających VAT
- Szczurek: Zwiększymy poziom ochrony uczciwych podatników, uszczelnimy system
Oszustwo polegało na tym, że w pewnym momencie spółka A dogadała się z kontrahentem, iż ten będzie nadal dostarczał jej mrożone warzywa, ale wystawiał faktury na przerób surowca: obieranie, pakowanie i mrożenie, czyli na usługi opodatkowane 23-proc. stawką VAT. Jednocześnie jeszcze inna firma będzie wystawiała faktury na sprzedaż zwykłej cebuli z 5-proc. VAT.
Następnie mrożona cebula była odsprzedawana z 8-proc. VAT. W rezultacie spółka A wykazywała relatywnie nieduży podatek należny i bardzo duży podatek naliczony do odliczenia. I wykazywała znaczne kwoty VAT do zwrotu. Tylko za grudzień 2009 r. chodziło o 124 tys. zł.
Fiskus zanim zwrócił daninę przeprowadził rutynową kontrolę podatkową. Okazało się, że ma do czynienia z oszustami. Organy podatkowe ustaliły, że firma, która miała rzekomo dostarczać surową cebulę, w ogóle nie zajmowała się tego typu działalnością. Z kolei kontrahent, który miał przerabiać produkt, w rzeczywistości prowadził działalność polegająca wyłącznie na obrocie mrożonkami. Dowodami w sprawie były m.in. zeznania pracowników firm oraz kopie e-maili, z których wynikało, że dopasowywano ilość cebuli surowej, mrożonej i przerabianej.
Urzędnicy oczywiście odmówili zwrotu VAT. Spółka odwołała się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku, ale przegrała. Sąd uznał, że materiał dowodowy zgromadzony przez organy podatkowe jest wystarczający do stwierdzenia, że zafakturowane czynności nie mogły mieć miejsca w rzeczywistości. I zgodnie z art. 88 ust. 3a pkt 4 lit. a ustawy o VAT odmówił spółce prawa do odliczenia podatku naliczonego.
ORZECZNICTWO
Wyrok WSA w Gdańsku z 7 lipca 2015 r., sygn. akt I SA/Gd 1159/14.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu