Aktualizacja ewidencji gruntów i budynków może powodować znaczny wzrost obciążeń podatników. Nawet o kilkaset procent. Winni są starostowie i przepisy.
Czytelnicy „DGP” skarżą się na znaczny wzrost obciążeń podatkowych w podatkach lokalnych. Przykładowo, jeden z nich płacił w ubiegłych latach podatek od gruntów rolnych w wysokości ok. 50 zł za rok. W tym roku wójt gminy naliczył mu również podatek od zabudowy mieszkalnej oraz wewnętrznej drogi dojazdowej. W rezultacie musi zapłacić dodatkowo prawie 400 zł za rok (wzrost o 800 proc.), mimo że są to grunty klasy V i VI. Jego zdaniem podatek został wymierzony niezgodnie z przepisami.
Jak tłumaczy dr Mariusz Popławski z Katedry Prawa Podatkowego Uniwersytetu w Białymstoku, już od 2003 roku w podatku rolnym nie ma znaczenia, jaka jest powierzchnia gruntu. Jeśli grunt jest sklasyfikowany w ewidencji gruntów i budynków jako użytek rolny, to podlega on opodatkowaniu podatkiem rolnym, chyba że jest zajęty na prowadzenie działalności gospodarczej.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.