Autopromocja

Zobacz, właśnie mogłeś zostać oszukany [WYWIAD]

Haker
<p>Taka osoba reaguje na wysyłane do niej komunikaty w sposób automatyczny. Wynika to z przyzwyczajenia, bo wszystko, czego doświadczamy w internecie, dzieje się bardzo szybko.</p>Shutterstock
22 czerwca 2021

Jest szansa, że ludzie będą ostrożniejsi, kiedy ofiarą zostanie ktoś z ich najbliższego otoczenia ‒ znajomy lub członek rodziny - mówi w rozmowie z DGP prof. dr hab. Tomasz Zaleśkiewicz ‒ profesor w Katedrze Psychologii Ekonomicznej, Uniwersytet SWPS we Wrocławiu.

Dlaczego ludzie wierzą oszustom internetowym?

Nie powiedziałbym, że chodzi tu o wiarę w cokolwiek. W takim wypadku trzeba byłoby założyć, że stoi za tym jakiś proces myślowy, a przed podjęciem decyzji ludzie się zastanawiają. Natomiast w tej sytuacji za działaniem człowieka kryje się zwykła bezrefleksyjność. Taka osoba reaguje na wysyłane do niej komunikaty w sposób automatyczny. Wynika to z przyzwyczajenia, bo wszystko, czego doświadczamy w internecie, dzieje się bardzo szybko. Tak jest np. na forach internetowych, gdzie wymiana zdań następuje błyskawicznie. Ludzie mają więc w głowie schemat, zgodnie z którym na wszystko muszą natychmiast zareagować. Dlatego kiedy docierają do nich różne fałszywe komunikaty z prośbą o działanie, to bezmyślnie na nie od razu reagują. Powstały zresztą bardzo ciekawe badania, które pokazują, jak ludzie bezrefleksyjnie różne fake newsy rozpowszechniają. Nie zastanawiają się, czy mają sens. Działają automatycznie: jeśli coś do nas dotarło, trzeba przekazać to dalej.

Kampanii, które ostrzegały przed oszustwami w internecie, było w Polsce dużo. Dlaczego nie widać efektów?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.