Mikrofirmy w Polsce coraz śmielej korzystają z cyfrowych finansów, ale gdy stawką są realne pieniądze, wciąż wybierają rozmowę z człowiekiem zamiast algorytmu. Najnowsze badanie pokazuje, że przedsiębiorcy nie chcą świata „bez doradców” — stawiają na wygodę technologii, ale tylko tam, gdzie nie ryzykują kluczowych decyzji.
Mikrofirmy napędzają gospodarkę
Mikroprzedsiębiorstwa to fundament polskiej gospodarki. Z danych GUS wynika, że pod koniec 2025 roku działało ich w Polsce niemal 2,91 mln, co stanowi aż 95,9 proc. wszystkich firm. Ich wkład to blisko jedna trzecia krajowego PKB. Nic dziwnego, że sposób, w jaki te firmy podejmują decyzje finansowe, jest papierkiem lakmusowym dla całej gospodarki.
Nie tylko kliknięcia — przedsiębiorcy wybierają model mieszany
Choć mogłoby się wydawać, że automatyzacja i cyfryzacja całkowicie przejmują kontrolę nad finansami firm, rzeczywistość wygląda inaczej. Z badania NFG wynika, że tylko około połowa mikroprzedsiębiorców korzysta z usług finansowych (leasing, pożyczka i faktoring) samodzielnie online. Reszta albo oddaje te zadania specjalistom, albo łączy oba podejścia — zależnie od sytuacji.
- 51,1 proc. mikrofirm: korzysta samodzielnie,
- 30,4 proc. mikroprzedsiębiorców: zleca takie sprawy specjalistom,
- 18,5 proc. najmniejszych firm: łączy oba podejścia.
Czego oczekują najmniejsi przedsiębiorcy?
A co z firmami, które przynajmniej częściowo działają samodzielnie? W tej grupie 53,3 proc. wskazuje, że preferuje model hybrydowy:
- Proste sprawy: Kliknięcie w aplikacji, szybki przelew, e-faktura.
- Trudne decyzje: Konsultacja z ekspertem, analiza ryzyka, „ludzkie” wsparcie.
– Cyfryzacja finansów w mikrofirmach nie polega na tym, że przedsiębiorca chce wszystko oddać algorytmowi. Z naszych danych wynika raczej, że firmy chcą działać szybciej i wygodniej, ale przy ważniejszych decyzjach nadal potrzebują fachowej pomocy. To oznacza, że przyszłość usług finansowych dla tego segmentu należy do modelu hybrydowego – mówi Emanuel Nowak, ekspert firmy faktoringowej NFG i serwisu Fakturatka.pl.
Praktyczność ponad zbędne dodatki: Co naprawdę klika się w firmach?
Przedsiębiorcy nie gonią za innowacjami dla samej idei. Najmniejsi wybierają to, co oszczędza ich czas i pieniądze. Na liście cyfrowych hitów znalazły się:
- Integracje z księgowością (wszystko w jednym miejscu).
- Wnioski online o finansowanie (szybki dostęp do gotówki).
- E-fakturowanie (standard wymuszony m.in. przez KSeF).
- Monitoring płatności (kontrola nad dłużnikami).
Usługi bez kontaktu z człowiekiem? Nie tędy droga
Część firm technologicznych założyła, że przedsiębiorcy chcą wszystkiego „tu i teraz”, bez kontaktu z człowiekiem. Badanie NFG podważa tę tezę.
– Współczesne fintechy, które kierują usługi do mikrofirm, bardzo mocno opierają swoje modele na technologii i samoobsłudze. W wielu przypadkach człowiek został z tych procesów niemal całkowicie wycięty, bo założono, że przedsiębiorcy chcą dziś wszystko szybko, zdalnie i bezkontaktowo. Nasze doświadczenia w NFG pokazują jednak, że potrzeba komunikacji human to human wcale nie słabnie. Co więcej, nie dotyczy ona wyłącznie starszych przedsiębiorców. Z badania wynika, że także, a momentami szczególnie, najmłodsi uczestnicy rynku potrzebują kontaktu z człowiekiem na różnych etapach współpracy – od wyjaśnienia oferty, przez decyzję finansową, po dalszą obsługę. Dlatego w NFG, obok procesów w 100 procentach digitalowych, ściśle opartych o cyfryzację i automatyzację, umożliwiamy też kontakt H2H. W ten sposób technologia upraszcza i przyspiesza proces, nie blokując przedsiębiorcy dostępu do realnego wsparcia doradcy – mówi Emanuel Nowak.
KSeF zmienia reguły gry
Cyfryzacja nie jest już tylko wyborem — coraz częściej staje się obowiązkiem. Wprowadzenie Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF) w 2026 roku wymusza na firmach dostosowanie się do nowych standardów.
Najpierw objął największe przedsiębiorstwa, a od kwietnia 2026 roku kolejne grupy firm. Dla najmniejszych przewidziano czasowe odroczenie, ale kierunek zmian jest jasny — cyfrowe dokumenty staną się normą. Nic więc dziwnego, że e-fakturowanie znalazło się wśród najczęściej wykorzystywanych narzędzi.
Polska wciąż goni Europę
Choć cyfryzacja postępuje, Polska nadal pozostaje w tyle za średnią unijną pod względem wykorzystania nowoczesnych technologii w biznesie. Dane europejskie pokazują, że większość firm osiąga jedynie podstawowy poziom cyfrowej dojrzałości, a do celów wyznaczonych na 2030 rok wciąż sporo brakuje.
Technologia + relacje = przyszłość
Wnioski z badania są spójne: mikrofirmy nie odrzucają technologii — wręcz przeciwnie. Korzystają z niej coraz chętniej, ale na własnych zasadach. Chcą narzędzi, które przyspieszają pracę i upraszczają procesy, ale nie zamierzają rezygnować z kontaktu z człowiekiem tam, gdzie decyzje mają realne konsekwencje finansowe. To właśnie równowaga między automatyzacją a relacją staje się dziś kluczowym kierunkiem rozwoju usług finansowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu