Mimo głośnych zapowiedzi Ministerstwa Rozwoju i Technologii Sejm IX kadencji nie zdążył się zająć zmianami ułatwiającymi zawieranie umów leasingu. Oznacza to, że na wyczekiwaną od dawna przez branżę pełną cyfryzację przyjdzie nam jeszcze poczekać. W wakacje w Sejmie znalazły się w sumie aż dwa projekty ustaw regulujących leasing. Żaden nie został jednak uchwalony.
Pierwszy z nich, przygotowany przez sejmową komisję ds. deregulacji, to projekt ustawy o ograniczeniu biurokracji i barier prawnych (druk sejmowy nr 3502). Zakładał on zastąpienie formy pisemnej dokumentową, tzn. dawał możliwość zawarcia umowy np. za pomocą e-maila, bez konieczności posiadania kwalifikowanego podpisu elektronicznego. „Aktualnie obowiązujące regulacje, w kontekście dzisiejszych form prowadzenia biznesu i zachowań samych przedsiębiorców, są anachroniczne i niewspółmiernie sformalizowane” – wskazywano w uzasadnieniu do projektu. Podkreślano także, że leasing jest jedną z kluczowych form inwestowania. Komisja wskazała na ciekawy paradoks – do zawarcia umowy kredytu, niezależnie od kwoty, nie wymaga się zachowania formy dokumentowej, natomiast do skorzystania z leasingu już tak.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.