Duży wydawca gier kontra małe studio. Hazelight musiało porzucić znak towarowy „It Takes Two”

znak towarowy
<p>Hazelight wniósł o przyznanie praw do znaku słownego „It Takes Two”. Nie spodobało się to wydawcy Take-Two Interactive</p>ShutterStock
16 grudnia 2021

Spółka Take-Two Interactive, będąca amerykańskim wydawcą gier komputerowych, zastraszyła niewielkie szwedzkie studio Hazelight, przez co musiało ono porzucić znak towarowy odnoszący się do produkcji „It Takes Two” (uznanej ostatnio za najlepszą grę 2021 r. przez The Game Awards).

Tak przynajmniej sprawę przedstawia wiele portali internetowych opisujących branżę elektronicznej rozrywki. Historia jest jednak nieco bardziej złożona, a działania wydawcy – uzasadnione. To ciekawy kazus dla rodzimych przedsiębiorców, którzy myślą o rejestracji znaków towarowych w amerykańskim urzędzie patentowym.

Otóż Hazelight wniósł o przyznanie praw do znaku słownego „It Takes Two”. Nie spodobało się to wydawcy Take-Two Interactive, jako że rejestracja oznaczenia mogła powodować ryzyko wprowadzenia konsumentów w błąd przez podobieństwo nazw i wpływać np. na pozycjonowanie fraz w internecie. W wyniku interwencji pełnomocników wydawcy szwedzki producent oficjalnie porzucił zgłoszenie znaku słownego. Całe zajście miało miejsce w marcu 2021 r., jeszcze przed premierą gry „It Takes Two”, a nie – jak sugeruje wiele publikacji – po tym, jak tytuł osiągnął już sukces.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.