Firmy mają zapomnieć o kliencie zaraz po wykonaniu usługi

RODO. Dane osobowe
<p>Nie ma żadnego przetwarzania „na zapas”, jest ochrona przed istniejącym roszczeniem opartym o przepisy RODO lub kodeksu cywilnego, co do którego istnieją realne przesłanki wskazujące na to, że to roszczenie będzie dochodzone."</p>ShutterStock
6 października 2021

Sądy administracyjne uznają, że po wykonaniu umowy konsumenci mogą domagać się usunięcia swych danych, a przedsiębiorcy nie mogą ich zachowywać na wypadek ewentualnych roszczeń.

Opisany przez DGP problem konieczności kasowania danych klientów po realizacji umowy wzbudził na tyle duże zainteresowanie czytelników, że wystąpiliśmy do sądu administracyjnego z wnioskiem o udostępnienie uzasadnień wyroków, w których przesądzono o takim obowiązku. Przypomnijmy - prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych w swych decyzjach nakazuje usunięcie danych, gdy przedsiębiorcy nie łączy już z konsumentem kontrakt. Sklep internetowy powinien więc usunąć informacje po dostarczeniu towaru, a bank po rozwiązaniu z nim umowy. Przedsiębiorcy uważają natomiast, że mają prawo przechowywać jeśli nie wszystkie, to przynajmniej niektóre dane, na wypadek choćby reklamacji czy innych roszczeń. Bez nich nie będą bowiem mieli argumentów w razie ewentualnego sporu.

Bez gromadzenia „na zapas”

DGP uzyskał uzasadnienia wyroków w dwóch takich sprawach. W pierwszej chodziło o przetwarzanie danych pewnego małżeństwa przez bank w związku z prowadzeniem rachunku. Spór dotyczył informacji marketingowej przesłanej tym klientom. Bank uważał, że miał do tego prawo, gdyż była ona przedstawiona na wyciągu z rachunku (za okres przed zamknięciem przez nich rachunku). Małżeństwo zażądało usunięcia wszystkich swych danych - nie tylko nazwisk, numerów PESEL czy adresu, ale również informacji o posiadanych wcześniej produktach banku czy numerze identyfikacyjnym nadawanym klientom. Bank odmówił, powołując się na art. 6 ust. 1 lit. f RODO, czyli prawnie uzasadniony interes „w celu ustalenia, dochodzenia lub obrony przed ewentualnymi roszczeniami wnioskodawców”. Prezes UODO, do którego wpłynęła skarga w tej sprawie, uznał, że przepis ten nie uprawnia do przetwarzania danych na wypadek ewentualnych, niepewnych roszczeń. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w pełni podzielił tę argumentację. Skoro żadne roszczenia nie zostały jeszcze wysunięte, to nie ma przesłanek do przetwarzania danych.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.