Opóźniona umowa nie pozbawia podwykonawcy pieniędzy

Pieniądze
<p>Spór dotyczył przebudowy przedszkola. Wykonawca realizujący tę inwestycję początkowo płacił za dostarczane mu materiały budowlane, ale stracił płynność finansową i przestał.</p>Shutterstock
27 kwietnia 2022

Nawet jeśli podwykonawca nie dostarczy w ciągu siedmiu dni umowy, to i tak zamawiający jest zobowiązany mu zapłacić – uznał Sąd Apelacyjny w Lublinie.

To orzeczenie ważne dla dostawców, którym wykonawcy zamówień publicznych nie chcą zapłacić za towar. Choć wydano je na podstawie uchylonej z końcem 2020 r. ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2019 r. poz. 1843), to w pełni można je odnieść do dzisiejszego stanu prawnego.

Spór dotyczył przebudowy przedszkola. Wykonawca realizujący tę inwestycję początkowo płacił za dostarczane mu materiały budowlane, ale stracił płynność finansową i przestał. Dostawca zażądał pieniędzy od gminy, która udzieliła zamówienia publicznego. Powołał się na art. 143c starej ustawy p.z.p. zobowiązujący zamawiającego do bezpośredniej zapłaty na rzecz podwykonawcy, jeśli wykonawca zalega z płatnością. Warunkiem jest przedłożenie umowy o podwykonawstwo.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.