Autopromocja

Bliski koniec dowolności w umowach rezerwacyjnych zawieranych z nabywcami lokali mieszkalnych

Znaczny wzrost nie jest nawet w interesie deweloperów, bo oznacza brak klientów
<p>Deweloper nie będzie już mógł wedle własnego uznania ustalić wysokości opłaty rezerwacyjnej.</p>shutterstock
31 maja 2022

Nowa ustawa deweloperska nakazuje sporządzać ją w formie pisemnej, w przeciwnym razie będzie nieważna. Taki sam skutek może wywołać brak określonych elementów w jej treści

Skrót artykułu

Maciej Boryczko partner, radca prawny Kancelaria Gessel

Piotr Tracz adwokat Kancelaria Gessel

Atrakcyjne inwestycje deweloperów zwykle cieszą się wielkim zainteresowaniem, tymczasem wielu nabywców jest zmuszonych finansować zakup lokalu na kredyt. A ponieważ potrzebują oni czasu na jego zaciągnięcie w banku, stąd w praktyce doprowadziło to do wypracowania na rynku modelu rezerwowania nieruchomości. Przeważnie wiąże się to z zawarciem umowy oraz wniesieniem przez zainteresowanego nabyciem nieruchomości dodatkowej opłaty rezerwacyjnej, stanowiącej określony procent ceny lokalu.

Pomimo rynkowej popularności opisanego mechanizmu dotychczas była to umowa nienazwana, której pojęcie i warunki nie były uregulowane w ustawie albo innym akcie prawnym. Działano zasadniczo w oparciu o luźną regułę „swobody umów” polskiego prawa cywilnego (art. 353[1] k.c.), zgodnie z którą strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny dowolnie – według ich własnego uznania – o ile tylko ostatecznie treść lub cel ich uzgodnień nie sprzeciwiają się właściwości (naturze) stosunku prawnego, przepisom prawa, ani też „zasadom współżycia społecznego”. Mówiąc prościej: to, co nie było zakazane – uznawano za dozwolone.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.