Polski kapitalizm zaczął budować nie Leszek Balcerowicz, lecz dwaj Mieczysławowie i korzystający z ich reformatorskiego zapału najbardziej obrotni członkowie PZPR.
Wróćmy do ustawy Wilczka z grudnia 1988 r.– to hasło pomalutku zdobywa coraz większą popularność. Zwłaszcza w środowiskach liberalnych, uparcie przypominających art. 4 wspomnianego prawa, który głosił: „Podmioty gospodarcze mogą w ramach prowadzonej działalności gospodarczej dokonywać czynności i działań, które nie są przez prawo zabronione”. Jak mawiano: wszystko dozwolone, co nie zabronione. Zwłaszcza że upadający reżim w sferze ekonomii z dnia na dzień zrezygnował niemal z zakazywania czegokolwiek. Otwierając tym nieograniczone wprost możliwości dla każdego, kto miał talent do interesów, acz posiadany kapitał zachował dla swoich.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.