Młode wilczki wolnego rynku

Konflikt
W drugiej połowie lat 80. gospodarka PRL znajdowała się w zapaści. Zbankrutowany kraj nie mógł liczyć na zagraniczne kredyty, a jego mieszkańcy musieli pogodzić się z tym, że w sklepach brakowało wszystkiego.ShutterStock
4 października 2013

Polski kapitalizm zaczął budować nie Leszek Balcerowicz, lecz dwaj Mieczysławowie i korzystający z ich reformatorskiego zapału najbardziej obrotni członkowie PZPR.

Wróćmy do ustawy Wilczka z grudnia 1988 r.– to hasło pomalutku zdobywa coraz większą popularność. Zwłaszcza w środowiskach liberalnych, uparcie przypominających art. 4 wspomnianego prawa, który głosił: „Podmioty gospodarcze mogą w ramach prowadzonej działalności gospodarczej dokonywać czynności i działań, które nie są przez prawo zabronione”. Jak mawiano: wszystko dozwolone, co nie zabronione. Zwłaszcza że upadający reżim w sferze ekonomii z dnia na dzień zrezygnował niemal z zakazywania czegokolwiek. Otwierając tym nieograniczone wprost możliwości dla każdego, kto miał talent do interesów, acz posiadany kapitał zachował dla swoich.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png