Lekarze się buntują, rząd milczy – po raz pierwszy protest medyków nie odbywał się pod hasłami podwyżek płac.
– W trakcie wakacji nie było rezydentów, którzy na co dzień obsługują SOR, więc oddelegowano specjalistów. Żeby to zrobić, odwoływano planowe operacje – opowiada DGP jedna z młodych lekarek, która w sobotę przyszła protestować pod budynkiem Ministerstwa Zdrowia. Po raz pierwszy na plakatach nie było żądań płacowych, nikt nie pokazywał pasków wypłat. Głównym postulatem jest walka o jakość – warunków pracy, opieki nad pacjentem, a przede wszystkim kształcenia. Jak podkreśla Sebastian Goncerz, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL – nie ma zgody na szkoły zawodowe i uczelnie techniczne bez zaplecza dydaktycznego, infrastruktury i warunków do prowadzenia kierunku lekarskiego. Jego zdaniem degradacja kształcenia to degradacja państwa.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)