Leczyć można ze wszystkiego. Z uzależnienia od alkoholu i hazardu, z uzależnienia od kupowania coraz to nowych butów albo od gry w bejeweledblitza na Fejsbuku. Tylko po co?
Znowu pewnie się narażę, ale zaryzykuję: większość programów odwykowych to wielka manifestacja społecznej hipokryzji. Ściema, spuszczanie zasłony dymnej na prawdziwe intencje.
Finansowe – bo bez akcyzy na alkohol i papierosy budżet państwa byłby chudszy. Natury organizacyjno-porządkowej – bo nawet Stany Zjednoczone nie poradziły sobie z prohibicją. Oj, działo się wtedy, działo. Czy wreszcie kulturowej – niewiele znam osób, które nie wypiją z przyjemnością drinka (tak, wiem, że Państwa to nie dotyczy, ale proszę spojrzeć w statystyki).
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.