Pamiętają państwo ubiegłoroczną głodówkę młodych lekarzy domagających się podniesienia wydatków na ochronę zdrowia oraz podwyżek? I tegoroczne porozumienie podpisane z rezydentami przez nowego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego, które przewiduje m.in. realizację tamtych postulatów? Stan gry na dziś jest taki, że dwa projekty (obywatelski i PO), które zakładały zwiększenie finansowania zdrowia w krótszym czasie, niż przewiduje to ustawa PiS, która weszła w życie w tym roku, zostały odrzucone w Sejmie.
To taki pstryczek w nosy młodych medyków, a minister zdrowia jak z kapelusza wyciąga kolejnego królika.
W październiku na łamach DGP opisywaliśmy rządowy plan ściągnięcia do Polski medyków ze Wschodu. Chodziło o uproszczenie procedury ich zatrudniania. Teraz resort mówi o rewolucji w uznawaniu kwalifikacji lekarzy z Ukrainy. Też ma być prościej i szybciej. Wszystko po to, by załatać dziury kadrowe. Ale nie ukrywajmy – to też sposób na to, żeby zmniejszyć presję płacową w służbie zdrowia, pokazać lekarzom, że może ich dosięgnąć konkurencja. Poziom zarobków nieakceptowalny dla polskich specjalistów jest nieosiągalny dla lekarzy zajmujących się pacjentami na Ukrainie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.