Płoną szpitale psychiatryczne. To jeden ze skutków wprowadzenia ustawy antynikotynowej. Lekarze ostrzegali, że objęcie zakazem palenia placówek, gdzie przebywają pacjenci psychiatryczni (często wbrew własnej woli, bez możliwości opuszczenia budynku), będzie nie tylko askuteczne, niemożliwe do wyegzekwowania, lecz także szkodliwe w terapii.
Posłowie nie posłuchali. Dlatego w szpitalach psychiatrycznych ustawa albo jest fikcją, albo śmiertelnie niebezpieczną bombą ogniową, gdyż paląc w kątach czy nawet pod kołdrami mimowolnie zamieniają się w podpalaczy.
Autopromocja
Pozostało 74% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 74% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.