Płoną szpitale psychiatryczne. To jeden ze skutków wprowadzenia ustawy antynikotynowej. Lekarze ostrzegali, że objęcie zakazem palenia placówek, gdzie przebywają pacjenci psychiatryczni (często wbrew własnej woli, bez możliwości opuszczenia budynku), będzie nie tylko askuteczne, niemożliwe do wyegzekwowania, lecz także szkodliwe w terapii.
Posłowie nie posłuchali. Dlatego w szpitalach psychiatrycznych ustawa albo jest fikcją, albo śmiertelnie niebezpieczną bombą ogniową, gdyż paląc w kątach czy nawet pod kołdrami mimowolnie zamieniają się w podpalaczy.
Ale to niejedyny absurd tej ustawy, która w założeniu miała poprawić komfort życia nas wszystkich i korzystnie wpłynąć na narodowe zdrowie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.