Nie ma pieniędzy, nie ma zmian. Kolejny oddział psychiatryczny dla młodzieży może zostać zamknięty

Lekarz, służba zdrowia
W Gdańsku wypowiedzenie złożyli wszyscy specjaliściShutterStock
19 listopada 2019

Kolejny oddział psychiatryczny dla dzieci i młodzieży może zostać zamknięty. A reforma, która miała ułatwić dostęp do innych form pomocy, nadal jest tylko na papierze.

Część ekspertów podkreśla jednak, że pojawienie się planu jest pewnym sukcesem, bo coś się w sprawie pomocy dla najmłodszych zaczęło dziać. Choć na realne efekty jeszcze poczekamy. Obecnie system wciąż jest oparty na szpitalach psychiatrycznych, a lekarzy brakuje. Dlatego trzeba odciążyć izby przyjęć, które nie mogą działać jak poradnie całodobowe. W myśl reformy pacjent powinien być leczony w swoim środowisku, a jedynie w ostateczności trafiać do oddziału całodobowego.

Pozostało 90% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.