Po paraliżu na torach kolejarze sprawdzą systemy

Powodem wielkiej awarii na kolei miał być błąd oprogramowania, a nie cyberatak. Zdarzenie ma jednak jeszcze badać ABW. Otwarta jest kwestia odszkodowań. 

Awaria, która w ostatni czwartek sparaliżowała kolej w Polsce, była największa od lat. Przez cały dzień aż 1300 pociągów miało opóźnienie – niektóre nawet cztero-, pięciogodzinne. 200 połączeń trzeba było całkiem odwołać. Powodem zamieszania była awaria urządzeń kanadyjskiej firmy Bombardier, którą w zeszłym roku kupił francuski Alstom. Kłopoty dotknęły 19 lokalnych centrów sterowania, gdzie na odległość zarządza się ruchem pociągów na odcinkach o długości 20–30 km. Chodzi o sterowanie sygnalizacją, zwrotnicami czy szlabanami na przejazdach.

Pozostało 87% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.