Transport publiczny: Rząd nie zamknie rynku całkowicie

autobus
Nowa wersja projektu zakłada, że linie obsługiwane w ramach przewozów użyteczności publicznej, określone w planach transportowych (które mają uwzględniać komunikacyjne potrzeby mieszkańców), mają stanowić co najmniej 70 proc. połączeń realizowanych na danym obszarze.ShutterStock
21 listopada 2018

Ma być miejsce zarówno dla podmiotów wykonujących transport publiczny, jak i komercyjnych firm. Pytania o podział transportowego tortu pozostają otwarte

Ministerstwo Infrastruktury wycofało się z najbardziej kontrowersyjnych przepisów nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym (tj. Dz.U. z 2018 r. poz. 2016 ze zm.). Poprzednia wersja projektu zakładała, że wszystkie przewozy w komunikacji gminnej, powiatowej i wojewódzkiej miały być realizowane wyłącznie przez firmy mające status operatora publicznego transportu drogowego. A więc takie, którym organizator transportu (jednostka samorządu terytorialnego) udzieli koncesji. Firmy, które nie uzyskałyby zamówienia od samorządu, zostałyby w praktyce w sposób administracyjny wyrugowane z rynku.

Pozostało 86% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.