Bąk: Jedź szybciej, będziesz zdrowszy
Jak wszyscy zmotoryzowani wiedzą,
obecnie bardzo ryzykowne jest przekraczanie
prędkości w terenie zabudowanym o więcej
niż 50 km/h. I – co wielu może zdziwić
– ja się z tą filozofią całkowicie
zgadzam. Oczywiście pod warunkiem, że ten teren
zabudowany nie oznacza pola kukurydzy i schowanych w nim
stodoły oraz psiej budy oraz że nie jest trzecia w
nocy. W miastach i miasteczkach jeżdżenie ponad 100
km/h powinno być surowo karane. A gdy grubo
przeszarżujecie w pobliżu przedszkola, szkoły,
przychodni albo Biedronki, oprócz prawa jazdy powinni
wam zabrać również dom, dzieci i obie
nerki.