Nawet jeśli unijne przepisy inwestycji w spalarnie nie ułatwiają, a wsparcie finansowe na ten cel jest niewystarczające, to ich budowa może się opłacić. Muszą one jednak wytwarzać nie tylko ciepło, lecz także prąd.
Niemcy mają ponad 90 spalarni, Polska tylko kilka. Ale im większy problem z zagospodarowaniem odpadów, tym częściej gminy o nich myślą. Nad budową własnych instalacji zastanawiają się samorządowcy z Podhala, Stalowej Woli czy z gmin Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Własną spalarnię chciałby też mieć Rzeszów, którego władze biorą pod uwagę współpracę z okolicznymi samorządami. Boom na tego typu inwestycje pojawił się, ponieważ jednostki samorządu terytorialnego są pod presją podnoszenia stawek za odbiór odpadów. Według danych GUS z początku stycznia tego roku ceny wzrosły w skali kraju o 32,2 proc. w porównaniu do roku ubiegłego. A wyższe opłaty to konsekwencja niewydolnego systemu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.